Być dziewczęcą dziewczyną. Nasze mamy uwielbiały ubierać nas w sukienki, zakładać kokardy i kupować spinki. Małe dziewczynki muszą wyglądać jak wróżki, księżniczki. Tak, aby potem na ulicy zwracały uwagę innych mam Można być kobietą bez konieczności odzienia się w sukienkę, ale do nich chciałąbym dziś wrócić. Jest to po pierwsze rozwiązanie łatwe…gdyż mając ciuch jeden, który przyodziewa nas w całości, pozostaje tylko dobrać dodatki. Bez kombinowania w strukturze stroju, fakturze, czy kolorze.
Sukienka może być krótka, albo długa – do kostek, jakie modne są w tym kończącym się sezonie. Może być gładka, lub w fikuśne wzory (czy kwiaty, których też jest cała masa). Popularne też stały się duże kraty (takie village people) – a jeśli do tego dodać koronkę, to tylko na łąkę wypasać owieczki.
Karolina, jest młodą dziewczyną. Ma 16 lat. I jak każda z nas chce wyglądać pięknie, coś w sobie zmienić i odnaleźć własny styl.
Karolino, zacznijmy od sylwetki. Jesteś typem raczej “jabłka”, chociaż szczupłego jabłka. Masz bardzo fajne nóżki, ale męczy Cię obwód w talii. Jest na to świetna rada. Wszystkie jabłka powinny z tego skorzystać. Pierwsza rzecz- podkreślamy talię- może być to pasek, szeroki, wąski- jakie CI się podobają, mogą być przepasane wokól talii, ale też opuszczone zalonie delikatnie na biodra. Unikaj workowatych rzeczy, prostych podkoszulek, wszystkiego, co spłaszcza Twoją figurę. Lepiej poszukać materiałów, które są “delikatnie” lejące i mają wcięcia oryginalnie “zbudowane”, albo też swobodnie puszczoną bluzkę przewiązać właśnie pasem. DO tego eksponuj nogi. Krótkie spódniczki, sukienki, wąskie spodnie- skinny jeans. Wszystko co pozwoli uwydanić ich długość i szczupłość. Skorzystasz na tym. BLuzki najlepiej z dekoldami w literę V, odradzam łódki, lub poprostu na okrągło wykończone dekoldy. Góra może być delikatnie ozdobna, ale nie wolno z tym przesadzić, żeby nie zaburzyć proporcji między bardzo szczupłym dołem. Pasują do Ciebie wszytkie kolory ziemi. Jeteś średnią blondynką, więc proponuję stonowane oranże, czerwień, zieleń zgaszona. Można eksperymentować z kolorowym dołem i gładką bluzką.
Jeśli chodzi o włosy, to pogratulować chyba długo je zapuszczałaś. Ja bym proponowała ich nie przycinać, ani nie cieniować. Wyostrzyć jedynie końcówki, żeby kończyły się w stożek/ki. Następnie zaopatrzyć się w lokówkę o grubym trzonku i zafundować sobie delikatne, romantyczne fale na całej długości. Koniecznie- dla Ciebie z przedziałkiem na bok, ale bez grzywki. Góra ma być prosta- fale zaczynają się na granicy twarzy. Zobaczysz jak to wysmukla twarz i jak wiele dzięki temu zyskasz.
Jeśli chodzi o makijaż- KONIECZNIE trzeba wydobyć oczy. Jesteś młoda, więc polecam wszystkie jansne kolory- które dodatkowo, optycznie powiększają oczy. Mogą być perłowe- ale nie ciągle. Możesz jasnym cieniem “okrążyć” oko i dodać do tego zawadiacki tusz do rzęs- np. błękitny. Mamy lato, więc jak najbardziej będzie to na czasie. Do tego proponuję matujący podkład- fluid w kremie, polecałabym La Roche- ale są to podkłady w cenie ok. 60 zł, więc można wybrać matujący jakieś mniej renomowanej firmy Byleby był jasny- nie w brązie.
Załączam zdjącia przykładowych fryzur i Częśc Twoich, bo wszystkie by się nie zmieściły pozdrawiam
Iwona- świetne rysy twarzy. Bardzo ładna dziewczyna. Kilka rad i wskazówek dotyczących makijażu i fryzury oraz KOLORÓW.
Iwono- nie wiem czy masz naturalnie kręcone włosy- jeśli tak, powinny, po ścięciu ku górze się krecic mocniej. Będę wychodzić z założenia, że są naturalne. Pierwsza sprawa- masz cudne rysy twarzy- jak laleczka z porcelany. Myślę, że w ten sposób rozpuszczone włosy- jak nosisz, odbierają Ci uroku- widac to zresztą, na zdjęciu, gdzie włosy masz spięte z tyłu. Myślę, że ekspozycja twarzy przyniesie Ci wiele korzyści. Zacznę więc od włosów. Kolor jest trszkę nieokreślony- przez to niewyraźnie Cię określa. Proponuję przyciemnić, aż do brązu- czekoladowy brąz na przykład- wszystko w CIEPŁEJ tonacji. Ciemne włosy, wyostrzą Twoje rysy twarzy, wydobędą je ładnie i wyeksponują. Co więcej, odnośnie fryzury? Proponuję przyciąć ją. Tak wiem, kobietom ciężko jest się zdecydować na ostre cięcia i skrócenie włosów. Czasami jednak warto zaryzykować. Proponuję albo coś w rodzaju nieregularnego boba, na kręconych włosach, przyciętego z tyłu wyżej- bez grzywki, ale z pzedziałkiem (nieregularnym) raczej na bok. Ewentualnie, krótkie włosy przycięte po bokach, dłuższe od góry + grzywa (dłuższa) na bok (będzie zdjęcie). Pokreślisz tym: Owal twarzy, kości policzkowe i piękne duże oczy.
Jeśli chodzi o majkijaż, to sądzę, że pasują do Ciebie praktycznie wszystkie kolory. Co poleciłabym szczególnie? Smoky eyes- czarnym, bądź mocno brązowym cieniem i KONIECZNIE eyeliner. Masz migdałowe oczy, które z chęcią przyjmują tego typu ozdobę. Jeśli wyciągniesz eyeliner do góry- będą wyglądały na sexownie- kocie. Na lato (ma być lekko) proponuję połączenie zółcieni z brudną (tzw. khaki) zielenią. Wszystko w matowych cieniach- żadnych błyszczeń. Ewentualnie ciemny róż- do fioletu + brudna zieleń. Policzki- zawsze to powtarzam, trzeba podkreślić. Z tym, że Tobie radziłabym muśnięcie słońcem- czyli brązowy róż do policzków. Gruby pędzel i smuga ciągnąca się od ucha pod kością policzkową, a kończąca się równo z nią. I koniecznie jakiś błyszczyk – nie do końca bardzo iskrzący. Ale lekko nadający połysk i zdrową, jednolitą strukturę ust.
Mam nadzieję, że rady będą choć trochę pomocne Wszystko co widzę, to moja własna wizja.
Fibi ma problem z nieokiełznaną fryzurą. Przy puszących się i falujących się włosach, faktycznie ciężko jest opanować to co dzieje się na głowie.
Pierwsza sprawa- dotycząca karnacji. Jeśli jesteś raczej naturalnie blada- to nie opalaj się na siłę. Tak samo jak lekka opalenizna, tak jasna cera jest teraz bardzo modna. Proponuję zastosowanie jasnego- kość słoniowa- podkładu, a na to dziewczęcy róż- koniecznie-gdyż nadaje to świeżości twarzy i przede wszystkim zdrowego wyglądu. Do tego na przykład jasno- brązowe cienie, albo łososiowe wykończenie. Jesteś młoda i podreśl to, bo masz atuty. Dziewczęcy styl też jest teraz w modzie
Jeśli chodzi o włosy. Prostej grzywki nie polecam- nie opanujesz jej później. Będzie godzinami ją prostować, żeby po 5 minutach wilgoci na dworze, ona zaczęła układać się po swojemu. Jeśli już, to proponuję, dłuższą grzywkę na bok, do końca policzka. Na skos cięta- i trochę przeciętą (zmniejsza to jej objętość) nożyczkami (ale to musi być wizyta u PROFESJONALISTY). Mało który fryzjer daje sobie radę z taką fryzurą. Proponuję też, od razu wycieniować dosyć sporo włosy (zwłaszcza z tyłu), żeby trochę podniosły się na górze, a opadły na dole. Żeby nie tworzył się trójkąt.
W salonach kosmetycznych dostępne są też maski- odżywki (np. Godwell), które mocno obciążają włosy i nadają im uładzony kształt. 200 ml takiej odżywki to koszt ok. 50 zł, ale NAPRAWDĘ się opłaca. Jeśli prostujesz włosy, polecam też mgiełkę ochronną, nadającą połysk włosom. Ona też trochę obciąża włosy.
Jeśli chodzi o kolor. Przyciemniłabym, ale bardzo delikatnie włosy. Najlepiej kolorem nietrwałym, tzw. szamponetką. Co zyskujesz?- żywy kolor, naturalny blask. łatwość układania. Proponuję kolor w stylu ciemny blond- spokojnie wystarczy, żeby podkreślić Twoją urodę i nabłyszczyć Twoje wlosy. Jeśli chcesz poeksperymentować, to dla Twojej karnacji świetny też byłby ciemny- bursztynowy/miodowy blond. Ale nie proponuję absolutnie żadnego innego koloru.
Pobaw się trochę włosami. PO wyprostowaniu odwiń na przykład końcówki do góry (tylko muszą być postopniowane do tego). Spryskaj lakierem nabłyszczającym. Co zyskujesz- pewność, że się nie spuszą, a jeśli nawet delikatnie, to nadal będą wyglądać fajnie, bo i tak są lekko podkręcone.
wszystkich zainteresowanych i przypadkowych “przechodniów”. Zmieniamy nieco profil GARDEROBY. Czasami ciężko jest samemu znaleźć własny styl. Lustro w, którym się przeglądamy odkształca nieco nasz wizerunek. Wtedy można zapytać, albo się poradzić. I po to tutaj jestem oto PORADNIK STYLISTKI!
dziś zajmujemy się Kasią. Gdyby ktoś chciał uzyskać poradę na SWÓJ temat zapraszam coco_rosie@g.pl zdjęcia MILE WIDZIANE!!!!!!
Kasia napisała:
“mam 22 lata 77 kg wagi 17 cm wzrostu obecnie mma krotkie kasztanowe wlosy.
jestem po 2 porodzie i mam troche faldkow chciala bym wiedziec jak
powinnam sie ubierac aby to zakryc i jaka fryzura by do mni epasowala z
gory dziekuje”
Po pierwsze GRATULUJĘ 2 pociech.
A teraz sedno sprawy. Oto zdjęcia Katarzyny:
Ok. WIdzę, że masz fajne nogi i szczupły tyłek (:) Czyli praktycznie mówimy jedynie o fałdkach po ciąży. Ukrycie ich nie będzie trudne, co więcej będzie bardzo modne. Chodzi mi oczywiście o tuniki wszelkiego rodzaju. Tuniki odcinane pod biustem, bądź zupełnie wolno puszczone. Mogą być za tyłek, albo trochę dłuższe, np do kolan, a nawet za kolano (rodzaj sukienki tunikowej)- wtedy proponuję lgginsy, np. w kostkę, albo zakładane na piętki! spodnie do tuniki- to najlepiej takie z prostymi nogawkami, ew. zwężane ku dołowi. Unikaj wszystkiego, co się masrszczy w okolicach brzucha, obcisłych rzeczy, czy np. krótkich (na równi ze spodniami) T-shirtów. Jeśli wybierasz sukienki przy ciele, fajnie jak mają duże wzory i np. gruby pasek (najlepiej ciemny) i mają konstrukcję ołówkową. Jeśli chodzi o włosy, to fajnie, że jest przyciemniłaś. Bo też wydaje mi się, że Twoim kolorem jest brąz, ew. ciemny blond Pokreśli on Twoje rysy twarzy. Proponuję też grzywkę na bok, ale zebraną bardzo z boku. Trochę cięższą, niż masz na zdjęciach. I PODKREŚLAJ policzki! Delikatnym brązem, albo różem Nadasz dzięki temu dynamiki Twarzy.
Jeden dzień wiosny i jakoś zebrało mi się na springowe propozycje. Kolory, kolory- żyją swoim własnym życiem. W zimie trochę ich brakuje, lub występują jako dodatek na musztardowych czapach, czerwonych kozakach, czy kolorowych torbach. Zwykle jednak szaro-burość przemawia do nas dużo bardziej agresywnie, niż te wyjątki kolorystyczne.
A oto moja, w dużej częście lumpeksowa propozycja na wiosenne przechadzki.
Love the coulours, the pocets in dresses, the jackets. Look how textues of those things works for a woman. It’s new look. It’s fresh. Love his works, cause all of those are just made FOR a woman. Hope U enjoy it also.
ni słoneczna, ni ciepła. plucha i tylko schować się w połacie szalu. i nie jest to jedynie walka z siłami natury. mamy do wyboru ręcznie dziergane prace domowe, tureckie wzorzyście, gładkie obszerne, minimalistycznie zdobnicze, zabawnie przekoloryzowane. wszystko to do naszej dyspozycji. ja osobiście lubię te wygrzebane w przepastnych kołtunach secoundhandów. wiszą zwykle smutno między krawatami i paskami z plasticku. a gdy się je wyłoni spośród reszty śmieci wyglądają jak zrobione dla królowej tureckiej.
przechadzając się po wirtualnych korytarzach na trafiłam na miejsce, gdzie chciałabym zatrzymać się na dłużej. jest, a może raczej będzie to miejsce gdzie spotykają się części naszej garderoby, po to by wyrazić kim jesteśmy, bądź kim chcielibyśmy być. wprawdzie nie szata zdobi człowieka, ale jeśli ta sama szata ma przyczynić się do naszego dobrego zdania o nas samych, to dlaczego nie zainwestować w nią krzty swojej kreatywności ?
i stała się jasność i powstała garderoba, czy raczej jak worpress ochrzcił według swoich wyznaczników garderoba’s weblog. dziwololąg to językowy, więc zostańmy przy polsko- brzmiącej nazwie.